Case study

Producent żywności, grupa około 8 spółek

Szybko rosnąca grupa produkcyjna z eksportem do sieci handlowych. System, na którym stała cała firma, przestał nadążać - a nikt nie ufał już danym.

Punkt wyjścia

Wszystko poza systemem


  • Niewyjaśnione różnice stanów magazynowych rzędu milionów złotych miesięcznie.
  • Znaczna część czasu księgowości szła na ręczne prostowanie błędnych danych.
  • IT bez struktury, bez ticketingu, wiedza skupiona w kilku osobach.
  • Codzienna praca na Excelu i komunikatorach, bo z systemu nie dało się wyciągnąć danych.
Jak do tego podeszliśmy?

Audyt, którego nie dało się zrobić po staremu


Rozmowy z ludźmi wszystkich działów - dziesiątki wywiadów - poprowadziliśmy zdalnie i przetworzyliśmy autorskim narzędziem AI: transkrypcje zamienialiśmy w ustrukturyzowaną wiedzę, a z niej budowaliśmy bazę wiedzy o firmie i mapy procesów w standardzie BPMN. Do tego wizyta na miejscu - przejście przez halę produkcyjną i rozmowy przy stanowiskach.

Raport zrobił na zarządzie wrażenie ilością zebranych danych i trafnością obserwacji. To zbudowało zaufanie i mandat do prowadzenia zmiany.

Weszliśmy, żeby doradzić, jak rozwijać ich system. Po ocenie stanu rekomendacja była odważna: nie rozwijać, tylko wymienić - i najpierw uporządkować dane, procesy i ludzi, żeby tę decyzję dało się podjąć świadomie.
Gdzie jesteśmy?

Od gaszenia pożarów do porządku


  • Wdrożony jeden system zgłoszeń zamiast chaosu kanałów.
  • Uporządkowana struktura dokumentów i baza wiedzy.
  • System do zarządzania projektem i przejrzysty backlog.
  • Nowy dział IT - po połączeniu z analityką - i jego lider.
  • Monitoring, backup i plany awaryjne zamiast pojedynczych punktów awarii.
  • Równolegle: wdrożenie w drugim zakładzie jako test rozwiązania dla całej grupy.

„Podejmuje szybko i skutecznie trafne decyzje, które pomagają rozwiązać problem w najskuteczniejszy możliwy sposób."Dyrektor generalny, ATM Group

Czego klient uczy się z tej współpracy

Niezależnie od tego, jaki problem albo zagrożenie się pojawi - zawsze mamy wstępny plan awaryjny.

Masz podobny chaos? Porozmawiajmy